Z góry przepraszam,że nie ma tak długo rozdziału 2,no ale miałam karę na kompa tu weny pisarskiej nie miałam,ale do 7 stycznia na pewno się pojawi <3
Aaa i mam taką myśl,żeby założyć bloga o sobie. Co Wy na to?
A teraz przechodzę do postu,który miał być...
Z okazji świąt Bożego Narodzenia życzę Wam:
żeby Wam Opłatek smakował,
żebyście ości z karpia nie połknęli,
żeby prezenty były wymarzone,
żeby rodzina była wesoła,
No i to wszystko chyba,więc Wam jeszcze życzę żeby Nowy Rok i Sylwester był udany :*
Happy
środa, 24 grudnia 2014
niedziela, 9 listopada 2014
1
Obudziłam
się ok.10 rano,wstałam i poszłam wziąść orzeźwiający
prysznic. Potem ubrałam się w to. Zeszłam by zjeść
śniadanie,przygotowane przez gosposię Kingę. A było na śniadanie:
dwa jajka na twardo z majonezem,dwie kromki białego chleba i
herbata. A dlaczego przez gosposię? Otóż moja mama zmarła przy
porodzie. Cała ciąża była zagrożona poronieniem,ale dzisiejszy
sen dał mi coś do zrozumienia..
*sen*oczami
Mikayli*
Gdzie
ja jestem? Widzę Ninę i dwóch nieznajomych chłopaków. Pomocy!
Coś zaczęło mnie porywać w czarną otchłań!!!
To
coś przypomina mój pokój,ale to nie jest mój pokój.
-Nina!-krzyknęłam-Gdzie
ja jestem?
-Jesteśmy
w przyszłości-odparła-to nic strasznego,ale to nasi mężowie.
-Co?-spytałam.
-Będziesz
z jednym nich miała rodzinę.-odpowiedziała.
*koniec
snu*
Poszłam
do kuchni,by wziąść batona Lion i soku pomarańczowego. Włączyłam
laptopa,posiedziałam na Fb,Tt i Ig.
Nagle
ktoś do mnie zaczął dzwonić *link do dzwonka*
-Halo?-spytałam-Kto
mówi?
-Tutaj
Nina.A tak w ogóle to hej!-trajkotała-wpadniesz do
mnie?Pojechałybyśmy do galerii.
-Możesz
do mnie przyjechać?-spytałam-zdaje mi się,że ktoś nas
podsłuchuje.
-Oksy.Już
jadę.Pa.
-Pa.
Włączyłam
TV i jakiś kanał z piosenkami,akurat leciało The Wanted. Nie
minęło 5 minut,a Nina już była.
-No
siema.-krzyknęła,gdy weszła-Jedziemy do galerii?
-Czekaj.Wyprowadzę
moje porsche.
*parę
godzin później*
-Ile
ty kasy wydałaś na te ubrania?-spytała Nina,patzrąc na moje torby
wypchane ubraniami
-Ok.10
tysięcy-odparłam spokojna.-ale to nic wielkiego.
To
była godzina 21.56.Prawie cały dzień na
zakupach,gdy weszłam do domu..o dziwo siedział mój tatuś na
fotelu.
-Hej
tatusiu!
-Hej
córuniu. Mam do Ciebie prośbę.
-Dobrze,a
jaką?
-Nie
wychodź jutro z domu i zaproś Ninę do siebie,będziecie zamknięte.
-Okay.
Ale dlaczego?
-Bo
dwa groźne gangi na Was grasują,a dobrze,że przez telefony nie
powiedziałyście do jakiej galerii jedziecie,bo byście nie wróciły.
-Dobranoc
tatusiu
-Dobranoc.
Poszłam
szybko na górę,wzięłam prysznic i umyłam włosy moim szamponem z
Yves Rocher. Ubrałam sweet
piżamkę i poszłam do łóżka. Ale leżąc na moim łóżku,dostałam
dziwnego Sms'a.
"Baby,lepiej
nie wychodź jutro z domu do 12. Mamy pewne sprawy
xx"
I
drugi:
"Czekam
jutro przy Galerii. Nie zawiedź mnie"
Zasnęłam.....
sobota, 8 listopada 2014
Prolog
Jeden sen,
dwóch chłopaków,
trzy dziewczyny.
Zaborczy ojciec,
śmierć matki.
Porwanie,
groźba śmierci,
groźne dwa gangi,
próby strzelania.
Ucieczka z miasta,
ukrywanie się w lesie.
Pierwszy pocałunek,
ślub i wesele,
pierwsze dziecko,
mandaty za szybką jazdę,
pierwsze bugatti.
Pięć willi.
**************************************Oto mamy już prolog, przepraszam serdecznie za to, że nie pisałam. Rozdziały raczej będą co weekend, ale wszystko co jest w prologu, tzn.: groźby, mogą być, ale nie muszą. Śmierć matki też będZie w swoim czasie, a dzisiaj jeszcze rozdział 1 ;)
dwóch chłopaków,
trzy dziewczyny.
Zaborczy ojciec,
śmierć matki.
Porwanie,
groźba śmierci,
groźne dwa gangi,
próby strzelania.
Ucieczka z miasta,
ukrywanie się w lesie.
Pierwszy pocałunek,
ślub i wesele,
pierwsze dziecko,
mandaty za szybką jazdę,
pierwsze bugatti.
Pięć willi.
**************************************Oto mamy już prolog, przepraszam serdecznie za to, że nie pisałam. Rozdziały raczej będą co weekend, ale wszystko co jest w prologu, tzn.: groźby, mogą być, ale nie muszą. Śmierć matki też będZie w swoim czasie, a dzisiaj jeszcze rozdział 1 ;)
niedziela, 26 października 2014
Występują...
Subskrybuj:
Posty (Atom)